Archive for the ‘Nadaj kolor swojej diecie’ Category

Mit 5 na temat odżywania

Diety wysokobiałkowe powodujg ketozę, co zmniejsza uczucie głodu

Ciała ketonowe powstają z tłuszczu, jako źródła energii na czas głodu. Są spalane przez mięśnie i zastępują krytyczne węglowodany,umożliwiając ci przetrwanie głodu przez całe miesiące przy odpowiednim spożyciu płynów. Zatem jeśli jesteś na diecie bez węglowodanowej, twoja liczba ciał ketonowych zwiększa się, gdy organizm próbuje spalać tłuszcz ze steku, który jest kamieniem węgielnym w twojej wysokobiałkowej die­cie. Zmienią one zapach twojego oddechu na brzydki „owocowy”, a jeśli używasz pasków do badania moczu przeznaczonych dla cukrzyków, zabarwią się one na niebiesko, gdy zaczniesz wydalać ciała ketonowe z moczem. Widok niebieskiego paska to przyjemne doświadczenie dla odchudzających się dietą wysokobiałkową, gdyż metaboliczna „prawda” ich metody zostaje potwierdzona. Nie chciałbym rozwiewać two­ich złudzeń, ale ciała ketonowe nie zmniejszają apetytu ani odrobinę. Wprowadzone do organizmu ludzkiego nie przeciwdziałają głodowi. W serwisie tym nauczysz się nadawać kolor spożywanej żywności, a nie plastikowym paskom badającym ciała ketonowe w moczu.

Mit 4 na temat odżywania

Spożywanie zbyt małej liczby kalorii spowoduje, że twój organizm przestawi się na tryb głodzenia i spadek masy zatrzyma się

To po prostu nieprawda. Podczas odchudzania maksymalny zakres przystosowania się metabolizmu twojego organizmu wynosi 15 pro­cent całkowitej liczby spalanych kalorii. Zatem jeśli normalnie spalasz 1500 kalorii dziennie, w czasie niskokalorycznej diety dostarczającej 800 kalorii dziennie, twój metabolizm obniżyłby się o 225 kalorii do 1275 kalorii na dzień. Otrzymalibyśmy dzienny bilans kaloryczny równy -475 kalorii na dobę, co dałoby około 0,5 kg niższą masę ciała po tygodniu. Nie ma wątpliwości, że tempo utraty masy ciała maleje, gdy zbliżasz się do masy docelowej, ale to jest sytuacja przewidywalna i nie ma nic wspólnego z przejściem w stan głodzenia się. Jedna z kluczowych zasad, jakiej się nauczysz w tym serwisie, mówi, że jesteś osobą niepowtarzalną, z własną optymalną docelową masą ciała wynikającą z ilości masy mięśniowej przy urodzeniu i z tego, czy jesteś kobietą czy mężczyzną. To nie zbyt wysoka masa ciała, ale nadmierna ilość tkanki tłuszczowej stanowi o nadwadze. Komercyjne programy dietetyczne, podając nierealne docelowe masy ciała, obliczone na podstawie ta­bel kilku towarzystw ubezpieczeniowych, narażają cię na niepowo­dzenie, jeśli masz więcej masy mięśniowej niż przeciętna osoba. Gdy osiągniesz swą masę docelową, wciąż będąc znacznie powyżej ich ide­alnego wykresu, spadek masy zatrzyma się i przestawisz się na tryb głodzenia. Jednakże to ciało ma rację, a nie umysł. Czy to przyznajesz czy nie, masa docelowa została osiągnięta lub jesteś blisko niej.

Mit 3 na temat odżywania

Musisz jedynie całkowicie wykluczyć cukier z diety

W odpowiedzi na mit 2 inne diety utrzymują, że musisz wykluczyć cukry rafinowane i produkty mączne, które zostały okrzyknięte „złymi węglowodanami”. To proste podejście ma taką zaletę, że pozostawia w diecie wszystkie smaczne pieczone combry, kotleciki do burgerów, żeberka i sery, eliminując chleb i słodkie desery. Jeżeli dodatkowe ka­lorie w twojej diecie pochodzą z pieczywa, placków, ciast i ciastek, które jesz dla przyjemności lub w stresie, zrzucisz parę kilo po jakimś czasie. Dla osób, które nie mogły stosować wersji niskotłuszczowej, ta dieta była zbawieniem na jakiś czas. Tracili mniej więcej 10 kg, ale znów przybierali na wadze, gdy w końcu powracali do rafinowanych węglowodanów, które wcześniej wyklęli.

Najlepsza w tej metodzie jest możliwość jej niestosowania. Zacho­wując w diecie swoje ulubione tłuste mięsa i sery, nigdy nie stracisz ochoty na takie artykuły. Zatem gdy z powrotem włączysz węglowo­dany, wrócą też utracone kilogramy. Zamiast tego, stosując Kod Kolo­rów, zmienisz proporcje produktów w diecie. Nie wszystkie węglowo­dany są jednakowe. Owoce i warzywa to dobre węglowodany. Oferują ci one praktycznie całą aptekę zdrowych substancji znajdujących się w takim zestawieniu jedynie w warzywach i owocach. Nadając kolor swej diecie, dodajesz substancje, które chronią twe DNA, sycą mniejszą liczbą kalorii i zapewniają zdrowy błonnik.

Mit 2 na temat odżywania

Musisz jedynie wykluczyć z diety wszelkie tłuszcze

Specjaliści od odżywiania przez prawie dziesięć lat popierali prostą ideę wykluczenia tłuszczów jako sposób na odchudzanie. W latach osiemdziesiątych XX wieku panowała niemal całkowita zgodność wśród ekspertów od odchudzania, oparta na fakcie, że w krajach, w któ­rych społeczeństwa spożywają mało kalorii z tłuszczy, odnotowuje się mniej chorób serca, nowotworów i cukrzycy. Lekarz Naczelny Stanów Zjednoczonych powiedział, że po rzuceniu palenia najważniejszą rzeczą, jaką Amerykanie mogą zrobić, by poprawić swoje zdrowie, jest obniżenie spożycia tłuszczu. Przemysł spożywczy zawierzył eksper­tom i przygotował ponad tysiąc produktów o obniżonej lub zerowej zawartości tłuszczu.

Obserwujemy tu dwa zjawiska. Po pierwsze, wiele produktów beztłuszczowych ma tyle samo kalorii co ich normalne pełnotłuszczowe odpowiedniki, gdyż producenci zwyczajnie zamienili tłuszcz na cu­kier. Nie nastąpiło oczekiwane obniżenie kaloryczności, więc nie było wpływu na masę ciała. Po drugie, badania wykazały, że jeśli konsumenci są „grzeczni” podczas jednego posiłku, jedząc żywność beztłuszczową, pozwalają sobie na pofolgowanie przy kolejnych posiłkach. I znów nie następuje utrata masy ciała.

Owoce i warzywa nie są pozbawione tłuszczu, ale są sycące i mają mniej kalorii w kęsie niż podobnie słodkie, słodzone cukrem produkty. Włączone do diety warzywa i owoce będą wypierać bardziej kalorycz­ne przekąski, takie jak ciastka, ciasta i chipsy, które dodają zbędnych kalorii do twojej diety.

Mit 1 na temat odżywania

By obniżyć masę ciała, musisz jedynie jeść mniej swoich ulubionych produktów

Pomysł ten streszcza się w jednym starym żarcie, który mówi, że nie mo­żesz schudnąć, wciąż o tym mówiąc, musisz zamknąć usta! W prakty­ce zwyczajne zjedzenie mniejszej ilości ulubionej żywności to bardzo nieefektywny sposób utraty masy ciała, chyba że jesteś bardzo wy­sokim mężczyzną lub kobietą i spalasz ponad 2500 kalorii na dzień. Jeśli spalasz tak dużą ilość kalorii, każda dieta, w której zmniejszysz wielkość porcji, będzie przez pewien czas działać. Jeśli spalasz tylko 1500 kalorii dziennie i próbujesz odchudzania tą metodą, odczujesz frustrację z powodu powolnej utraty masy ciała.

Ostatecznie, jeżeli poddasz się”, choćby jeden raz, i objesz się w chwi­li narastającego stresu, zaprzepaścisz wszystko, co udało ci się osiągnąć przez cały tydzień uważnego jedzenia. Nawet przechwalający się wiel­ki mężczyzna, który zrzuca 10 kg, stosując metodę 50 procent, czyli po prostu dzieli swój stek na pół, jak wynika z mojego doświadczenia, w końcu z powrotem wróci do swojej masy, gdy nadejdzie następny kryzys. Prawdziwym wyzwaniem dla ciebie jest trwale zmienić swe nawyki żywieniowe, zmieniając rodzaj, a nie tylko ilość spożywanych potraw. Utrata masy ciała nie jest jedynym celem: zdrowa utrata masy ciała, wynikająca z włączenia do diety owoców i warzyw z Kodu Kolo­rów, to sposób, by chronić twoje DNA i równocześnie chudnąć.

Odrobina orzechowego szaleństwa ci nie zaszkodzi

Nie ma wątpliwości, że orzechy mogą tuczyć. Jedzone garściami są źródłem mnóstwa dodatkowych kalorii w i tak wysokotłuszczowej die­cie. Jednak w krajach, gdzie orzechy są istotnym źródłem kalorii, dąży się, by dieta była bogata w żywność roślinną i niskokaloryczną.

Ponieważ przeprowadzka do Azji Południowo-Wschodniej przewró­ciłaby ci życie do góry nogami, w diecie amerykańskiej zamiast dodat­kowo spożywać orzechy, lepiej zastąpić nimi inny produkt. Jedzone z umiarem, dla wzmocnienia smaku, orzechy mogą stanowić część zdrowego sposobu odżywiania. Nie tylko są smaczne, ale mają dużo składników odżywczych w każdym gramie. Większość z nich to nasio­na suszonych owoców drzew.

  • Orzeszki ziemne to nie orzechy

Orzeszki ziemne, które powszechnie uważa się za orzechy, tak napraw­dę są roślinami strączkowymi. Należą do tej samej rodziny co groszek i fasola. Ponieważ orzechy pochodzą z roślin, są naturalnie pozbawio­ne cholesterolu. Choć orzechy mają dużo kalorii jak na swą wielkość, uważane są za produkt wysokoodżywczy. Zawierają dużo składników odżywczych w odniesieniu do zawartych kalorii.

  • Orzechy zawierajg zwigzki fitochemiczne, minerały i dobre tłuszcze

Niektóre orzechy są dobrym źródłem tiaminy, niacyny, fosforu, cynku i soli kwasu foliowego (folanu), inne są doskonałym źródłem selenu, miedzi, magnezu, manganu i witaminy E. Orzechy są także bogate w różne składniki roślinne. We wszystkich gatunkach orzechów znaj­dujemy na przykład flawonoidy. Przeciwutleniacze te ograniczają tworzenie się w organizmie substancji, które mogą przyczyniać się do powstawania nowotworów i chorób układu sercowo-naczyniowego. Relatywnie do ich wielkości, orzechy należą także do najlepszych roślinnych źródeł białka.

Orzechy zawierają zwykle dużo tłuszczu. W większości przypadków ponad 75 procent kalorii pochodzi z tłuszczów. Jednym z wyjątków jest kasztan jadalny, który ma zaledwie 8 procent kalorii pochodzących z tłuszczów. Większość tłuszczów w orzechach to tłuszcze jedno- i wielonienasycone. W przeciwieństwie do tłuszczów nasyconych (typowych dla czerwonego mięsa i nabiału), tłuszcze te nie podnoszą stężenia cholesterolu we krwi. Właściwie jedno- i wielonienasycone kwasy tłuszczowe podawane w małych ilościach mogą obniżyć jego stężenie. Orzechy włoskie i migdały są bogatym źródłem kwasów tłuszczowych omega-3, ale nie jadaj ich zbyt dużo. Garstka orzechów może zawierać setki kalorii, a wszystkie tłuszcze to 140 kalorii w łyżce stołowej.

Nigdy nie będzie serwisu o diecie orzechowej

Orzechy są wysokokaloryczne z uwagi na dużą zawartość tłuszczu. Jeśli więc próbujesz utrzymać obecną masę ciała, nie możesz dodać orzechów do diety, nie spodziewając się dodatkowych kilogramów. Na­tomiast możesz spróbować jeść je zamiast innych produktów. Jednym ze sposobów jest zamienić część mięsa na orzechy. Na przykład 30 gra­mów orzechów w miejsce 30 gramów mięsa. W piramidzie żywienio­wej USDA orzechy zaliczane są do grupy mięsnej, gdzie uznaje się je za źródło białka bez względu na wysoką zawartość tłuszczu. W piramidzie dla kuchni kalifornijskiej znalazły się na wierzchołku, zastępując cukier i oleje, i moim zdaniem powinny być stosowane w ilościach potrzebnych do nadania smaku innym potrawom. Jeśli lubisz przekąski, lepiej wyliczaj sobie orzechy, zamiast jeść je garścia­mi. Około 30 gramów prażonych orzechów nerkowca – 18 sztuk – ma mniej więcej 165 kalorii. Posypanie płatkami migdałów lub orzechami nerkowca wzmaga orzechowy smak i dodaje zapachu daniom warzyw­nym przy niewielkiej liczbie dodatkowych kalorii. Zasada dotycząca orzechów to nie więcej niż 30 gramów dziennie, chyba że spalasz tyle kalorii dziennie, że w ogóle nie musisz się nimi przejmować.

Papryka, papryczki chili i olej chili

Paprykę znaleziono w prehistorycznych pozostałościach w Peru. W Środ­kowej i Południowej Ameryce były uprawiane na szeroką skalę, na długo zanim przybył Kolumb i zabrał nasiona papryki do Hiszpanii w 1493 roku. Gatunek papryka roczna (Capsicum annuum) obejmu­je wszystkie różnorodne formy papryk o mięsistych owocach, uprawianych jako jednoroczne rośliny ziołowe – czerwoną, zieloną i żółtą paprykę, bogatą w witaminę A i C, które są stosowane jako przypra­wy i warzywa. Ostre papryki, używane jako przyprawy w postaci pasty, marynaty lub drobno mielonego proszku, zawdzięczają swoją pikantność kapsaicynie, substancji charakteryzującej się drażniącymi oparami i palącym smakiem, zawartej w miąższu owocu. Po raz pierw­szy wyodrębniona w roku 1876 kapsaicyna pobudza wydzielanie so­ków żołądkowych, a jeśli stosowana jest w nadmiarze, powoduje stany zapalne. Łagodne lub słodkie odmiany papryki mają owoce większe, różnie wybarwione, ale zazwyczaj przypominające dzwonki, pękate i z wyżłobieniami. Używane są do sałatek i potraw gotowanych. Brak w nich genu odpowiedzialnego za produkcję kapsaicyny, dlatego w ogó­le nie są ostre. Odmiany te zwykle zbiera się, gdy są jasnozielone – przed pojawieniem się czerwonego czy żółtego pigmentu – około 60 do 80 dni po zaszczepieniu. Jednak odmiany czerwone i żółte są zwykle sprzedawane drożej niż papryka zielona. Papryka czerwona jest do­brym źródłem witaminy C.

Pochodzące z hiszpańskiego określenie papryki „pimiento” odnosi się do pewnej łagodnej odmiany o charakterystycznym zapachu: zalicza­my tu papryki europejskie, w tym sproszkowaną czerwoną przyprawę, znaną na Węgrzech już przed końcem XVI wieku. „Pimiento” często wymawiane jak „piment”, nie powinno być mylone z tą ostatnią, która jest rodzajem ziela angielskiego.

Poza swym środowiskiem naturalnym papryka jest delikatną letnią rośliną jednoroczną. Rozmnaża się przez wysiew bezpośrednio do gle­by lub sadzonki przygotowywane w szklarniach lub z inspektów po 6-10 tygodniach. Papryczki chili mogą być łagodne, ostre lub bardzo ostre. Istnieje nawet skala służąca do oceny stopnia pikantności papryczek chili. Taka ostrość jest miłym odczuciem, gdy się już raz przyzwy­czaisz. Naukowcy odkryli wzrost stężenia hormonu szczęścia, endorfi­ny, zaraz po zjedzeniu papryczek chili u osób, które je lubią. Powodują też pocenie i poprawę przemiany materii. W kilku badaniach wykazano nieznaczną utratę masy ciała u osób, które jadły ostrą paprykę. Można ją stosować, by podnieść smak niskotłuszczowych potraw.

Rozmaryn,Szałwia,Szczypiorek i Tymianek

  • Rozmaryn

Rozmaryn był popularną rośliną w średniowieczu, nie tylko z uwagi na jego przypuszczalną wartość leczniczą, ale jako symbol deklarowanej miłości. Rozmaryn to zimozielony krzew. Jest wrażliwy na niskie tem­peratury, a przy hodowli w pomieszczeniach należy zraszać liście dwa razy w tygodniu. Rozmaryn ma charakterystyczny smak wynikający z obecności związku fitochemicznego zwanego kwasem karnozowym. W eksperymentach laboratoryjnych wykazano, że związek ten łączy się z innymi fitozwiązkami, takimi jak likopen z pomidorów, niszcząc komórki rakowe. Stosuj rozmaryn do pieczonych piersi kurczaka, ale bez przesady, ma intensywny smak. Najlepszy jest suszony, dobrze się przechowuje w zamkniętym słoiku.

  • Szałwia

Tradycja utrzymuje, że szałwię powinno się zbierać o świcie w noc świętojańską, gdy pierwsze promienie słońca dotykają górskich szczy­tów. Nie istnieje żadna naukowa przyczyna takiego zachowania, dla­tego szałwię zbiera się, gdy roślina w pełni urośnie do średnicy około 90 cm. Dobrze pielęgnowana roślina utrzymuje się przez ponad pięć lat. Suszona szałwia cieszy się większym powodzeniem niż świeża. Szałwia pasuje do zup pomidorowych i do dań z drobiu.

  • Szczypiorek

Świeżym szczypiorkiem cieszymy się od czasów starożytnych Greków. Delikatny posmak cebuli w szczypiorze podkreśla smak zup, sosów i sałatek. Ponieważ jest tak podobny do cebuli i czosnku, od razu stał się częścią biało-zielonej grupy Kodu Kolorów.

  • Tymianek

Zioło to wydziela silny zapach. W średniowieczu było hodowane w ogrodach klasztornych Francji, Hiszpanii i Włoch, stosowano je jako środek przeciwkaszlowy i ułatwiający trawienie. Roztwór najbardziej aktywnego składnika, tymolu, jest stosowany w dropsach przeciwkaszlowych i środkach do nacierania w przypadku przeziębienia. Sa­dzonki tymianku płożą się i mają tendencje do rozrastania się. Zwykle wymagają minimalnego nawadniania. Tymianek, jak wiele ziół, jest także dostępny w formie suszonej i może być stosowany do przypra­wiania zup i sosów.

Mięta,Oregano i Pietruszka

  • Mięta

Znamy ok. 15 odmian mięty, w tym kilka dziko rosnących. Większość Amerykanów zna je z gumy do żucia i twardych cukierków miętowych w różnego rodzaju smakach, takich jak peppermint, spearmint czy wintergreen. Mięta pieprzowa wspomaga trawienie, rozluźniając mięsień zwieracza pomiędzy przełykiem (esophagus) a żołądkiem, uwalniając gazy zebrane po obfitym posiłku. Dlatego wiele restauracji podaje trady­cyjnie coś miętowego po obiedzie, a wiele związków zobojętniających kwasy zawiera miętę. Jest to wytrzymała roślina wieloletnia i jeśli nie pieli się jej często, może z łatwością zająć cały ogród. Możesz trzymać ją w doniczce. Stosuj miętę do dekoracji i przyprawienia smaku drin­ków, zup, sosów, sałatek i deserów, szczególnie sorbetów owocowych. Dobra jest zarówno na świeżo, jak i suszona.

  • Oregano (lebiodka pospolita)

Oregano wywodzi się z obszarów śródziemnomorskich. W Stanach Zjednoczonych stało się popularne po drugiej wojnie światowej, gdy żołnierze stacjonujący we Włoszech przywieźli je ze sobą do domu, by dodawać do sosów do makaronów i innych włoskich potraw. Pojedyn­cze łodyżki czy listki i kwiaty można zbierać i suszyć do późniejszego wykorzystania. Oregano to klasyczna przyprawa do włoskich, grec­kich i meksykańskich potraw. Może także być oryginalnym dodatkiem do wielu rodzajów sałatek warzywnych.

  • Pietruszka

Pietruszka to popularna nazwa członka dużej rodziny roślin. Istnieje ponad 3000 gatunków należących do rodziny zwanej selerowate (Apiaceae), w której pietruszka jest jednym z rodzajów. Kwiaty pięciokrotne są bardzo podobne w całej rodzinie. Jednakże owoce, które rozwinęły się z dwuliściennej zalążni, okrytej liśćmi, są całkowicie różne. Do tej rodziny należy marchew, pasternak, seler, koperek, fenkuł, kminek, anyż i kolendra. Niektóre gatunki, takie jak cykuta, są trujące. Wiele innych gatunków stosuje się jako zioła lecznicze. Pietruszka rośnie po­woli, więc należy ją pielić ostrożnie.

Pietruszka osiąga wysokość około 30 do 40 cm i dobrze znosi nieko­rzystne warunki. Są dwie odmiany: korzeniowa i naciowa. Ta druga ma silniejszy smak. Stosuj pietruszkę jako przybranie i jako przypra­wę do sosów i zup. Jest ona bogatym źródłem witaminy C i może być stosowana, by zabić zapach czosnku. Olej z pietruszki jest sprzeda­wany w kapsułkach jako środek na nieprzyjemny oddech po posiłku. Jako przyprawa ożywia smak wielu łagodnych potraw. Spróbuj posy­pać nią warzywa lub dodać jako kolorowe przybranie do jakiegokol­wiek dania.

Bazylia,Estragon i Koperek

  • Bazylia

W starożytnym Rzymie bazylia była uważana za święte zioło. Osiąga wysokość do 60 cm. By sprowokować bujny wzrost, obrywaj pączki kwiatowe, gdy się pojawią. Do przyprawiania najlepsza jest świeża bazylia. Po wysuszeniu traci większość swego zapachu, ale suszoną bazylię też można kupić. Używaj bazylii do sosów pomidorowych, pesto i dań rybnych. Dodaje ona smaku świeżym i gotowanym warzy­wom.

  • Estragon

Ojczyzną estragonu jest północna Azja. Najlepiej hodować go w osob­nej doniczce, ponieważ może zająć cały ogród. Świeży jest lepszy od suszonego i można go kupić w działach owocowo-warzywnych nie­których sklepów. Jedyną jadalną częścią są liście. Spróbuj estragonu z kurczakiem i pieczarkami; można go też dodawać do zup i sosów.

  • Koperek

Rzymianie wierzyli, że dodany do pożywienia koper dodaje siły. Właś­nie dlatego gladiatorzy przygotowujący się do krwawych walk otrzy­mywali dla wzmocnienia posiłki obficie posypane koperkiem. Koperek szybko rośnie, ale nie utrzymuje się długo. Jeśli chcesz go hodować, licz się z potrzebą siania nowego kopru co 2-3 tygodnie wiosną i latem. Najbardziej znane zastosowanie kopru to marynaty, ale może też być stosowany do sosów i sałatek. Jest szczególnie smaczny z warzywami i rybami.