Archive for the ‘Wprowadź kolory do diety, by osiągnąć optymalny stan organizmu’ Category

Pamięć

  • Sprawna pamięć

Z wiekiem pewna utrata pamięci jest normalna. Do 50 czy 60 roku życia przeciętna osoba traci do 20% neuronów w ośrodku pamięci w mózgu. Jednakże ta niemożność pamiętania szczegółów bardzo różni się od grupy ciężkich chorób zwanych demencjami, które charakteryzują się ogólnym pogorszeniem wszystkich obszarów zdolności umysłowych. Demencja dotyczy 6 do 10% ludzi w wieku 65 lat i starszych. Jeśli bierzemy pod uwagę łagodne przypadki demencji, liczba zachorowań wzrasta dwukrotnie. Choroba Alzheimera stanowi 2/3 tych przypad­ków demencji.

  • Choroba Alzheimera a przeciwutleniacze

Mózg osoby z chorobą Alzheimera wygląda zupełnie inaczej niż mózg osoby zdrowej. Gdy mózg dotknięty tą chorobą jest preparowany i ba­dany, widać wiele oznak wysokiego poziomu stresu oksydacyjnego. Zarówno sklejone neurony (komórki nerwowe), jak i substancję zwaną beta-amyloidem, znajdujące się w dużych ilościach w mózgu pacjenta chorego na chorobę Alzheimera, uważa się za wynik nadmiaru wol­nych rodników. Nie wiemy na pewno, czy nadmiar wolnych rodników jest przyczyną czy skutkiem choroby, ale wiemy, że neurony mogą być przez nie poważnie uszkodzone.

Delikatne tkanki mózgu są chronione przez barierę krew-mózg. Ba­riera ta przebiega przez naczynia krwionośne, które transportują bogatą w tlen krew przez mózg, i nie pozwala ona przeniknąć żadnej potencjal­nie szkodliwej substancji. Jednak przeciwutleniacze mogą swobodnie przechodzić przez barierę krew-mózg, by wpływać na poziom stresu oksydacyjnego w neuronach. W czasie badań na zwierzętach okazało się, że witamina E chroni neurony przed utlenieniem i opóźnia utratę pamięci wywoływaną beta-amyloidami. Natomiast podczas próby klinicznej stosowania witaminy E u pacjentów z chorobą Alzheimera dawka 2000 j.m. (jednostek międzynarodowych) witaminy E dziennie spowalniała pogorszenie funkcjonowania i opóźniała potrzebę umiesz­czenia w domu opieki. Kolejna próba zastosowania witaminy E właśnie trwa, tym razem przewidziane jest badanie, czy ten składnik odżywczy może opóźnić wystąpienie choroby Alzheimera u osób starszych z ła­godną demencją lub mu zapobiec.

W utworze Jak wam się podoba William Szekspir opisuje siedem etapów życia człowieka. O ostatnim pisze: ostatnia scena. Dowiadując się więcej o starzeniu, odkrywamy, że to „drugie dzieciństwo” nie jest nieuniknione. Wiele wybitnych umysłów pracowało wspaniale do późnej starości. George Bernard Shaw na przykład zmarł w wieku 94 lat, a kilka sztuk napisał po dziewięćdziesiątce. Nie mogę stwierdzić na pewno, co jadał Shaw w swym życiu, ale wiele wskazuje na to, że przed związaną z wiekiem demencją chroni ta sama dieta, która poma­ga zapobiegać chorobom serca i nowotworom.

  • Cechy wspólne

Zarówno ogólny proces starzenia, jak i choroby, takie jak zaćma, osteoporoza i demencja, zdają się zależeć od czynników genetycznych i odżywczych o wspólnych podstawach. Gdy już usystematyzujemy so­bie te skomplikowane zawiłości genetyki, okazuje się, że te wspólne ce­chy – uwzględniające nadmierne utlenianie oraz dietę niedopasowaną do genów – dobrze zareagują na tę samą, bogatą w przeciwutleniacze dietę opartą na produktach roślinnych. Dodanie do diety suplemen­tów przeciwutleniaczy, takich jak witamina E, kwas alfa-liponowy i luteina, może tylko pomóc nie dopuścić do powstania związanych z wiekiem chorób i przedwczesnego starzenia.

Zachowaj popęd seksualny

Popęd seksualny u ludzi jest w dużym stopniu sprawą psychiki. Ewo­luowaliśmy jako jeden z kilku gatunków, które uprawiają seks zarówno dla przyjemności, jak i w celu reprodukcji. U większości gatunków zwierząt aktywność seksualna pojawia się wyłącznie podczas owulacji, gdy zapłodnienie jest bardzo prawdopodobne. Sam akt płciowy u większości gatunków jest skrócony, gdyż naraża parzące się zwierzę­ta na atak drapieżnika. U ludzi i kilku innych gatunków aktywność seksualna łączy pary, umacniając strukturę rodziny, potrzebną, by w długim okresie, zanim dzieci osiągną dojrzałość płciową, nauczyć je umiejętności potrzebnych do przetrwania. Ewolucja kulturalna, która wyróżnia człowieka spośród innych gatunków, zachodzi, gdy informa­cja jest przekazywana z jednego pokolenia na drugie, zanim zostanie osiągnięta dojrzałość.

Owulacji u kobiet nie da się przewidzieć, może pojawić się w każ­dym miesiącu w różnym czasie. Plemnik może przetrwać w organi­zmie kobiety do 72 godzin, zachowując zdolność do zapłodnienia komórki jajowej. W społecznościach myśliwych-zbieraczy zjawisko menopauzy pozwala płodnym kobietom wrócić na pole do zbierania pożywienia, podczas gdy młodymi zajmuje się babcia po menopauzie lub przybrana ciotka. Do takiej zamiany opiekunów zwykle dochodzi po zakończeniu karmienia piersią, mniej więcej po roku. Karmienie piersią służy jako naturalna forma kontroli urodzeń, z uwagi na kul­turowe tabu skierowane przeciw mężczyznom mającym kontakty sek­sualne z karmiącymi piersią kobietami. Taka przerwa w aktywności rozrodczej powoduje, że dzieci rodzą się co dwa lata, co jest korzystne dla wędrujących plemion myśliwych-zbieraczy, gdyż dzieci w wieku dwóch lat są już zdolne do wędrówki.

Co pozostaje z funkcji rozrodczych, gdy się starzejesz? U kobiet libido zależy od testosteronu, męskiego hormonu, który jest produ­kowany przez jajniki wraz z estrogenami. Przy menopauzie stężenie obu hormonów obniża się, ale u wielu kobiet stosunek testostero­nu do estrogenów wzrasta, zatem popęd seksualny pozostaje silny. U niektórych kobiet utrata testosteronu prowadzi do obniżenia libi­do, i kobiety te korzystają z hormonalnego leczenia testosteronem. Plaster z testosteronem umieszczony na skórze w ciągu kilku godzin zwiększa u kobiet popęd seksualny. Żywotność i ćwiczenia, które dają ci poczucie zadowolenia z własnego ciała, również są istotne w psychologicznym przygotowaniu do nieprzerwanej aktywności sek­sualnej.

Mężczyźni są mniej skomplikowani. Pociąg seksualny występuje u nich tak długo, jak długo pozostają zdrowi. Groucho Marx został oj­cem po osiemdziesiątce. Jednakże u niektórych mężczyzn pojawiają się problemy z funkcjonowaniem, w reklamach telewizyjnych określane dziś jako zaburzenia wzwodu. Nazwa ta zastąpiła bardziej naukowy termin impotencja. U wielu mężczyzn cukrzyca i miażdżyca tętnic może ograniczyć dopływ krwi do prącia, tak że spontaniczne erek­cje są osłabione lub w ogóle nie występują. Dowolny lek powodujący ucisk zastawek, zatrzymujący krew w prąciu, doprowadzi do popra­wy erekcji. Zastrzyki z papaweryny, viagra i urządzenia mechaniczne zwiększają wzwód. Również u mężczyzn libido jest sprawą psychiki i nie zależy od sprawności seksualnej. Ogólna sprawność i zdrowie zwiększą i utrzymają twój popęd seksualny.

Co z afrodyzjakami? Większość historii o afrodyzjakach to zwyczaj­ne opowieści. Słynna hiszpańska mucha przygotowywana jest z ciał pewnych owadów i jest toksyną, która podrażnia przewód moczowy. Powinno się jej unikać, gdyż w dużych dawkach może być toksyczna. Inne środki pobudzające, takie jak papryczki chili i czekolada, także zostały okrzyknięte afrodyzjakami, ale prawdopodobnie działają po prostu jako środki pobudzające system nerwowy. Inne produkty, takie jak awokado, uważano za afrodyzjaki z uwagi na ich podobieństwo do organów płciowych (po hiszpańsku nazywane owocami-jądrami). Ale najlepszym dla utrzymania popędu płciowego sposobem odżywiania jest zdrowa dieta oparta na Kodzie Kolorów.

Niektóre estrogeny roślinne mogą pomóc

Ponad 50 lat temu doktor Fuller Albright, pionier badań w dziedzinie chorób metabolicznych kości, zauważył, że kobiety po menopauzie tracą w moczu nadmierne ilości wapnia. Zasugerował, że estrogeny w jakiś sposób wpływają na metabolizm kości. Dziś istnieją naukowe dowody tej teorii, gdyż wiemy już, że estrogeny spowalniają resorpcję kości, proces, w którym komórki kości są rozkładane. Izoflawony sojowe nazywane są często fitoestrogenami, ale tak naprawdę nie są estrogenami. W rzeczywistości w piersiach i macicy zachowują się jak antyestrogeny, zastępując estrogeny w wiążącym je białku, zwa­nym receptorem estrogenowym alfa. Takie działanie antyestrogenów często uznaje się za jedną z najważniejszych właściwości soi, uzasadniającą mniejszą częstotliwość występowania raka piersi i ma­cicy w krajach takich jak Japonia, gdzie soja jest spożywana jako stały element diety. Jest jeszcze inny receptor, zwany receptorem estroge­nowym beta, przy którym izoflawony sojowe mają taki sam wpływ na budowanie kości i przeciwdziałanie uderzeniom gorąca, które często pojawia się przy menopauzie, jak estrogeny. Naukowcy nazywają ta­kie działania selektywnymi modulatorami receptora estrogenowego, w skrócie SERM, a niektórzy naukowcy badający soję zastosowali tę samą terminologię do izoflawonów białka sojowego. Związek che­miczny tworzony z estrogenów roślinnych, zwany ipriflawonem, jest sprzedawany jako suplement diety.

  • By złamać kość biodrową, musisz się przewrócić

Choć zdrowy sposób odżywiania jest ważny, utrzymanie masy mięś­niowej, szczególnie dużych mięśni nóg, jest jeszcze ważniejsze. Pomo­że to zachować stabilność i uchroni przed upadkiem – czynnikiem ko­niecznym do najbardziej wyniszczających złamań związanych z osteoporozą, złamań kości biodrowej. W tym momencie powinienem też wspomnieć, że nie należy przesadzać z lekami. Leki przeciwnadciśnieniowe i moczopędne, leki powodujące utratę wody, mogą być przy­czyną zawrotów głowy. Ważne jest, by z pomocą lekarza ostrożnie dostosować leczenie, a w domu monitorować ciśnienie krwi. By za­pobiec upadkom, wstawaj powoli; starsi mężczyźni powinni oddawać mocz na siedząco, szczególnie w środku nocy, gdy są najbardziej po­datni na upadki.

Zapobieganie ścieńczeniu warstwy korowej kości i złamaniom

Osteoporoza była kiedyś uważana za normalny element starzenia. Przy­garbioną postawę i obniżony wzrost u osób starszych zwykło się uważać za rzecz naturalną. Dziś osteoporoza jest głównym problemem zdro­wia publicznego, tym, który leży u podstaw zupełnie niepotrzebnego cierpienia i zniedołężnienia zdrowych poza tym osób w starszym wie­ku. Ryzyko osteoporozy dotyczy ponad 25 milionów starszych Amery­kanów, a każdego roku ponad 12 miliardów dolarów przeznaczonych na służbę zdrowia wydaje się na pokrycie kosztów leczenia złamań związanych z osteoporozą.

Kości nie są obojętne chemicznie i nieruchome. Wciąż się zmienia­ją, szczególnie kości biodrowe, kręgosłup i kończyny. Nowe komór­ki kości zastępują stare, a obrót metaboliczny tych komórek, w od­powiedzi na codzienne naprężenia, pozwala na wzrost silniejszych i bardziej gęstych kości. Dlatego ćwiczenia z obciążeniem wpływają na zwiększenie gęstości kości, i z tego też powodu miejsce złamania kości, gdy się zagoi, jest mocniejsze, niż było przed złamaniem.

Za utrzymanie mocnych kości odpowiadają dwa rodzaje komórek: osteoklasty i osteoblasty. Osteoklasty rozkładają i trawią stare ko­mórki kości, osteoblasty zaś budują nowe. Proces ten znany jest jako obrót metaboliczny kości. O równowadze działań osteoklastów i osteoblastów decydują: aktywność fizyczna, odżywianie i równowaga hormonalna. Gdy kości regularnie muszą utrzymywać ciężar ciała podczas ćwiczeń, reagują, dobudowując więcej i usuwając mniej komórek. Brak aktywności daje przeciwne skutki. Gdy nie ma odpowiedniej ilości wapnia w pożywieniu, komórki kości rozkładają się szybciej, niż są dobudowywane.

Zachowanie dobrego wzroku

Światło ultrafioletowe jest groźne dla naszego wzroku, ale możesz wiele zrobić, by chronić wzrok, w miarę jak się starzejesz. Po pierwsze, udaj się do okulisty, który wykona badanie oczu, sprawdzając soczewki, siatkówkę i ciśnienie w oku. Po drugie, noś okulary przeciwsłoneczne, gdy tylko wychodzisz na słońce. Po trzecie, jedz dużo produktów z żół­tozielonej grupy Kodu Kolorów. Chociaż genetyka ma wpływ na zaćmę i opisane dalej, związane z wiekiem zwyrodnienie plamki żółtej AMD.

Światło ultrafioletowe jest przyczyną zarówno zaćmy, jak i AMD. Zaćma pojawia się, gdy przezroczyste soczewki, znajdujące się za źre­nicą, stają się zamglone i matowieją. Do powstawania zaćmy przy­czynia się nadmierna ekspozycja na światło ultrafioletowe. W Sta­nach Zjednoczonych AMD powoduje około 13 milionów przypadków ślepoty rocznie. AMD wpływa na siatkówkę, która leży po wewnętrznej stronie gałki ocznej, za źrenicą. Gdy światło wpada przez źrenicę na siatkówkę, seria złożonych reakcji chemicznych przesyła impuls elek­tryczny do mózgu, a mózg przetwarza te impulsy na widziany przez nas obraz. Plamka jest małym obszarem siatkówki, gdzie skupia się światło koncentrowane przez soczewkę. Dwa silne przeciwutleniacze, luteina i zeaksantyna, są zgromadzone w tkance plamki, gdzie chronią siatkówkę przed uszkodzeniami przez wolne rodniki. Jeśli jednak nie występują w odpowiedniej ilości, ryzyko AMD i uszkodzeń tego obsza­ru jest większe. Skutkiem jest brak ostrości i ewentualna utrata widze­nia środkowego, tak że środek pola widzenia zakrywa czarna plama. Choć nie powoduje to całkowitej ślepoty – część widzenia obwodo­wego jest zachowana – zaawansowane AMD uniemożliwia czytanie, prowadzenie samochodu i inne codzienne czynności.

Przyjmowanie preparatu z luteiną może podnieść jej stężenie w siat­kówce, a liczne badania sugerują wyraźną zależność pomiędzy wyso­kim spożyciem produktów zawierających luteinę i zeaksantynę a odpor­nością na AMD. Luteina i zeaksantyna występują w zielonych i żółtych warzywach oraz w suplementach odżywczych produkowanych z kwia­tów nagietka.

Suplementy oraz jak zrobić żeby lepiej się czuć

  • Suplementy wapnia, witaminy D oraz witaminy B12

Z biegiem lat produkcja kwasu żołądkowego i czynnika wewnętrznego zmniejsza się – zmiany te oznaczają spadek wchłaniania wapnia, wita­miny D i B12. Trudności w przeżuwaniu, suchość w jamie ustnej i zmia­ny w kubkach smakowych przyczyniają się do pogłębienia problemu z zapewnieniem odpowiedniego odżywiania w podeszłym wieku.

Gdy zmiany te już wystąpią, suplementy witamin i minerałów, w for­mie łatwo przyswajalnej w przewodzie pokarmowym osób starszych, są ważnym dodatkiem do diety. Chociaż jestem zdecydowanym zwo­lennikiem nienagannych nawyków żywieniowych przez cale życie, je­stem też realistą i widzę, że suplementy są konieczne dla starszych, któ­rzy bez nich nie mogą uzyskać niezbędnych składników odżywczych. Kobiety po pięćdziesiątce potrzebują 1500 mg wapnia dziennie, ponie­waż utrata estrogenów obniża skuteczność wchłaniania wapnia. Ko­biety i mężczyźni potrzebują witaminy D z uwagi na pojawiające się wraz z wiekiem różnorodne wady w jej tworzeniu, wchłanianiu i prze­twarzaniu w formy aktywne. Łagodne i umiarkowane niedobory wi­taminy D nie są rzadkością u starszych kobiet, szczególnie w tych ob­szarach geograficznych, gdzie zimy są długie i mroźne, a niebo często zachmurzone. Wyjście na słońce na 20 minut dziennie wspomaga produkcję witaminy D. Suplementy witaminy D to także dobry pomysł dla starszych ludzi.

  • Żyć dłużej i czuć się lepiej

Ciekawe, że moi otyli pacjenci często pochodzą z rodzin o ogrom­nie długiej żywotności. Zdolność do przetrwania głodu, budowania mięśni i odporność na infekcje to zalety ludzi pierwotnych. Na pod­stawie długości życia ich mniej otyłych, bardziej aktywnych przod­ków, geny, które predysponują tych ludzi do przybierania masy, mogą działać na ich korzyść, jeśli uda im się uniknąć chorób zależnych od otyłości w wieku średnim. Mogą zatem istnieć racjonalne podstawy występowania tych genów. Gdy otyłość nie jest leczona, u pacjentów tych kończy się to typowymi problemami z wysokim ciśnieniem krwi, udarem, atakiem serca, cukrzycą, przedwczesnym starzeniem i przed­wczesną śmiercią.

Z obserwacji żyjących obecnie ludzi, którzy mogą dożyć ponad 100 lat, wynika, że ich cechami wspólnymi są niezależność ducha i wspa­niałe geny. Mają oni tendencje do stosowania wszystkich rodzajów różnorodnych diet. Możliwość wydłużenia przeciętnej maksymalnej długości życia, poza to, co zostało już osiągnięte poprzez przeciwdzia­łanie chorobom zakaźnym dzięki poprawie higieny i odżywiania, będzie wymagała zmiany struktury naszej diety i stylu życia.

Choć choroby serca, cukrzyca i nowotwory pozostają na szczycie listy wszystkich chorób, które zabijają ludzi, gdy przybywa im lat, inne zależne od wieku choroby mogą poważnie wpłynąć na radość życia ludzi starszych. Ślepota, kruche kości, obniżone libido i pogorszenie funkcji umysłowych mogą zmienić złote lata w mniej złote.

Korzyści może przynieść dodatkowa tkanka mięśniowa, a nie tłuszczowa

Choć nadwaga jest często dużym obciążeniem dla osób młodych i w średnim wieku, to na pierwszy rzut oka kilka dodatkowych kilogra­mów u osób starszych, z punktu widzenia przeżycia, daje im przewagę nad bardzo szczupłymi i bardzo otyłymi rówieśnikami. Wiele badań wydaje się wskazywać, że wzrost wskaźnika masy ciała BMI, czyli stosunku masy do wzrostu, podnosi szanse przeżycia w podeszłym wieku. Kilku naukowców zajmujących się geriatrią zinterpretowało za­lety większej masy ciała jako wynik większej ilości tkanki tłuszczowej i przedstawiło teorię, że tłuszcz może amortyzować upadek, który w innym wypadku mógłby spowodować złamania w stawach biodro­wych. Jednakże osoby starsze, które dźwigają nieco dodatkowej masy, z reguły mają więcej tkanki mięśniowej i mocniejsze kości. Ponieważ by złamać biodro, musisz się przewrócić, może po prostu większa masa mięśniowa zapewnia lepszą zdolność zachowania równowagi. Mięśnie również gromadzą zapasy białka, pomagające powstrzymać chorobę i niedożywienie – główne zagrożenia późnej starości. Starsza osoba z zapaleniem płuc prawdopodobnie ma większe szanse na przeżycie, jeśli ma odpowiednie zapasy białka w mięśniach, gdyż utrata 50% normalnego poziomu białka mięśni jest jednoznaczna ze zgonem.

Ludziom starszym nie jest łatwo utrzymać masę mięśniową i zapas tkanki tłuszczowej. Ilu muskularnych lub mających nadwagę siedemdziesięcio- i osiemdziesięciolatków spotykasz? Wielu starszych lu­dzi traci apetyt i zdolność wydajnego trawienia potraw. Zmniejszo­ny dopływ krwi do jelit spowalnia ruchy perystaltyczne ścian jelit, co prowadzi do wolniejszego trawienia i nadmiernego wzrostu nieprzy­jaznych bakterii. Z tych powodów z wiekiem zaparcia i niestrawności są coraz bardziej dotkliwe.

Ograniczenie kalorii i przeciwutleniacze

  • Ograniczenie kalorii opóźnia starzenie

Przejadanie się odgrywa istotną rolę w procesie przedwczesnego starze­nia. Im więcej jesz, tym więcej wolnych rodników wyprodukują twoje mitochondria podczas przemiany kalorii. Ograniczenie liczby kalorii obniża przemianę materii i spowalnia produkcję wolnych rodników. Gdy doktor Roy Walford z UCLA ograniczył myszom spożycie kalorii o 40% i uzupełnił ich dietę witaminami i minerałami, żyły dwukrotnie dłużej, ich układ odpornościowy funkcjonował sprawniej i wystąpiło u nich mniej nowotworów niż u myszy, którym pozwolono jeść do woli; było to prawdopodobnie spowodowane zmniejszonym stresem oksy­dacyjnym w ich organizmach. Po ograniczeniu kalorii myszy później osiągały dojrzałość płciową, a gdy były karmione bez ograniczeń, na starość zawsze stawały się otyłe. Ciekawe są rozważania na temat tego, czy to ograniczenie kalorii, opóźniona dojrzałość płciowa czy zapobie­ganie otyłości spowodowało wydłużenie życia. Istnieją pewne dowo­dy na to, że u ludzi masa ciała niższa o około 10% od średniej wiąże się z wydłużeniem życia. Jednak ciągłe niedożywienie, prowadzące do niskiego wzrostu, nie może być uznane jako popularna metoda na przedłużenie życia.

  • Przeciwutleniacze spowalniają starzenie

Przeciwutleniacze w formie suplementów spowalniają starzenie się labo­ratoryjnych myszy. Doktor Bruce Ames, prowadzący badania na University of California w Berkeley, podał starzejącym się myszom suplementy kwasu alfa-liponowego i N-acetylokarnityny. Zarówno kwas alfa-liponowy, jak i N-acetylokarnityna działają, transportując cukry i tłuszcze do mitochondriów, gdzie są one zamieniane w energię. Następnie doktor Ames zbadał komórki wątroby, by sprawdzić, jak funkcjonowały mitochondria, i odkrył, że działały wydajniej, produkując mniej wolnych rodników.

Kwas alfa-liponowy działa także w sieci przeciwutleniającej, zwięk­szając ilość cysteiny, aminokwasów zawierających siarkę. Komórki potrzebują cysteiny do wytworzenia przeciwutleniającego glutationu. Glutation może przywrócić działanie przeciwutleniaczy: witaminy E i C. Gdy przeciwutleniacz zneutralizuje wolny rodnik, sam się utle­nia i do przywrócenia poprzedniego stanu potrzebuje innego przeciwutleniacza. To jedna z przyczyn, dla których ważne jest, by właściwy poziom tych składników odżywczych uzyskać raczej z pożywienia, niż przyjmować duże ilości któregokolwiek z przeciwutleniaczy w formie suplementu. Kwas alfa-liponowy jest wyjątkiem od tej reguły – nigdy nie potrzebuje pomocy innych przeciwutleniaczy, by kontynuować swe zadanie ochrony komórek przed utlenianiem. Ponieważ w pożywieniu występuje on w minimalnych ilościach, przyjmowanie suplementu kwasu alfa-liponowego jest uzasadnione.

Byłoby doskonale, gdybyśmy mogli uzyskać wszystkie składniki od­żywcze konieczne do przeciwdziałania stresowi oksydacyjnemu ze zróż­nicowanej diety bogatej w produkty roślinne. Ponieważ tak bardzo od­daliliśmy się od rajskiego ogrodu w kierunku pełnego stresu i szalonego tempa życia, z hasłem „im więcej, tym lepiej”, typowego dla narodów Za­chodu, oraz dlatego że jesteśmy wystawieni na działanie dużo większej liczby substancji wspomagających utlenianie niż nasi przodkowie, sen­sowne jest uzupełnianie niektórych z tych składników odżywczych.

Komórkowe punkty kontrolne i mutacje DNA

W kilku różnych teoriach starzenia zaproponowano, że kluczowym pro­cesem w starzeniu jest uszkodzenie mitochondrialnego i chromosomo­wego DNA. Mitochondria są małymi fabrykami energii w komórkach. Mają własne DNA, odziedziczone po matce. Mutacje bądź to mitochon­drialnego, bądź chromosomowego DNA mogą kolidować z funkcjono­waniem komórek. Jest bardziej prawdopodobne, że podczas jazdy więcej zanieczyszczeń wytworzy silnik starego samochodu niż nowego, a wraz z upływem lat nasze mitochondrialne silniki zmieniają się w ten sam sposób. Gdy się starzejemy nasze mitochondria podczas codziennej pra­cy przekształcania cukrów w energię stają się mniej wydajne, produkują więcej wolnych rodników. Prawdopodobnie liczba zmian w naszych genach kumuluje się wraz z wiekiem, w wyniku uwalniania nadmia­ru cząsteczek utleniających z mitochondriów w połączeniu z obniżoną zdolnością do unieszkodliwiania tych związków chemicznych.

W ostatnich badaniach, prowadzonych przez Scripps Research Institute w La Jolla w Kalifornii, sprawdzano efekt starzenia na 6000 różnych genów zwanych fibroblastami w komórkach skóry pobra­nych od osób młodych, w średnim i starszym wieku oraz od dzieci z rzadką chorobą genetyczną, zwaną progerią. Progeria jest straszną chorobą dziecięcą; charakteryzuje się między innymi przedwczesnym starzeniem, siwiejącymi i przerzedzającymi się włosami, zmarszczka­mi na skórze, zapaleniem stawów, chorobami serca i wczesnym zgo­nem. Naukowcy odkryli, że w komórkach dzieci z progerią wystąpiły takie same mutacje genetyczne jak w komórkach osób w podeszłym wieku, podczas gdy żadna z tych zmian nie pojawiła się u młodych, zdrowych ludzi. Wraz z wiekiem następuje wyciszenie genów, które stymulują naprawy DNA. Odkryto, że utrata zdolności naprawy DNA i zwiększony stres tlenowy prawdopodobnie mają wpływ na 61 różnych genów, z czego ponad połowa dotyczy bądź to wzrostu i podziału ko­mórek, bądź utrzymania substancji otaczających komórki. W tym eks­perymencie zaobserwowano, że wiele genów ulegających starzeniu uważa się za ważne dla kontroli jakości wewnątrz komórki. Nazywa­ne są „genami punktów kontrolnych”, ponieważ po podziale komórki podejmują decyzję, czy nadal funkcjonuje ona wystarczająco dobrze, by przetrwać. Geny punktów kontrolnych usuwają komórki najbardziej skłonne do nieprawidłowego działania, a jeśli ich aktywność słabnie, traci na tym kontrola jakości.

Teorie starzenia

Starzenie się jest czymś więcej niż zwykłym zużywaniem się organi­zmu. Może znasz historię starszej pani, która idzie do lekarza z bolącym prawym kolanem. Po badaniu lekarz delikatnie mówi jej, że zbyt wiele nie można zrobić, że takie bóle i dolegliwości są po prostu częścią starzenia się. Na co ona odpowiada: „Tak pan mówi, ale moje lewe kolano jest w tym samym wieku co prawe, a ma się świetnie!”

W swych poszukiwaniach klucza do sekretów naszego starzenia naukowcy przeprowadzili znaczną liczbę badań. Doszli do kilku obie­cujących wniosków, z których każdy jest logiczny z punktu widze­nia fizjologii, ale też każdy pozostawia część pytań bez odpowiedzi. Według wszelkiego prawdopodobieństwa każda z tych teorii zawiera odrobinę prawdy, a dalsze odkrycia pokażą nam, jak do siebie pasują.

  • Skracanie się telomerów

Przy każdym normalnym podziale komórki mały fragment materiału genetycznego na jednym z końców łańcucha DNA jest tracony. Te kawałeczki DNA na końcu chromosomów nazywamy telomerami. Utrata małej części telomeru podczas każdego podziału komórki tak programuje normalną komórkę, że po 20 podziałach nie może się ona dłużej dzielić. W tym momencie zdrowa komórka umiera, by ustąpić miejsca młodszym. Telomeraza jest enzymem, który dodaje DNA z po­wrotem do nici po każdym podziale komórek. Wyposażenie genetycz­ne potrzebne do produkcji telomerazy znajduje się niemal w każdej komórce, ale jakiś czynnik sprawia, że jest ono nieaktywne we wszyst­kich komórkach poza komórkami nowotworów, spermy i wyściółki jelit. Działanie telomerazy pozwala komórkom rozmnażać się bez koń­ca – oszukiwać śmierć.

Być może już zauważyliście w swojej rodzinie pewne tendencje do długowieczności, lub ich brak. Jeśli twoi dziadkowie i ich rodzeństwo dożyli osiemdziesiątki lub dziewięćdziesiątki, twoje szanse na to są większe, niż gdyby umarli oni młodo. Jeden z naukowców badających geny zapytał, czy nie byłoby interesujące móc oszacować długość życia na podstawie długości telomerów danej osoby? Teoria wydaje się sensowna: dłuższe telomery oznaczałyby dłuższe życie komórek, a dłużej żyjące komórki hipotetycznie oznaczałyby dłuższe życie orga­nizmu. Jednakże gdy przeprowadzono badania na myszach, teoria nie sprawdziła się: odmiany myszy z długimi telomerami nie żyły dłużej niż te z telomerami średniej długości.

Są jeszcze inne luki w argumentacji, że telomery decydują o długości naszego życia. Choć kontrola telomerazy może odgrywać jakąś rolę w starzeniu, okazało się, że zmiany towarzyszące „złotemu wiekowi” – osłabienie mięśni, zapalenia stawów, choroby serca, zmiany skóry i włosów oraz pogorszenie funkcji umysłowych – nie są związane ze skracaniem telomerów. Nowotwór charakteryzuje się brakiem skra­cania telomerów i z wiekiem pojawia się częściej. Trwają badania sprawdzające nad dezaktywacją telomerazy, jako sposobu walki ze wzrostem komórek nowotworowych, ale jesteśmy dalecy od zrozumie­nia, jak proces ten wpływa na starzenie się człowieka.