Człowiek niszczy rajski ogród

W pierwotnych rajskich ogrodach Afryki (prawdopodobnie było ich więcej niż jeden) dokonywany przez ludzkie plemię wybór, które ro­śliny jeść, miał silny wpływ na to, które rośliny przetrwały, a które wymarły. Tysiące lat temu, jeżeli jakaś jagoda konkurowała z inną w przyciąganiu uwagi głodnych myśliwych-zbieraczy, rosła większa lub rozwijała bardziej słodki smak. Wszystkie instynktowne mecha­nizmy, które wiążą się z zachowaniami myśliwych-zbieraczy przy wyborze i poszukiwaniu jedzenia, są nastawione na rzeczywistość, w której osobnik, musi zjadać całe kilogramy biologicznie zróżnicowanej żywności, zawierającej wszystkie korzystne związki chemiczne, kalorie, tłuszcze, minerały i witaminy, potrzebne do przeżycia. Dieta taka jest zdecydowanie bardziej zróżnicowana niż „cztery podstawowe grupy żywności”, o których uczyłem się w szkole medycznej, czy na­wet piramida żywieniowa opracowana ostatnio przez USDA. Choć no­woczesne rolnictwo, przetwórstwo żywności i marketing zapewniają nam obfite zasoby żywności, straciliśmy biologiczne urozmaicenie pierwotnej diety.

Żywność roślinna przyciągała ludzi pierwotnych także swoimi ja­skrawymi barwami, które pozwalały odróżnić produkty jadalne od nie­jadalnych, smakiem i fakturą. Ludzie przez cały czas byli jednym z wie­lu zwierząt wpływających, poprzez swe wybory, na genetykę roślin. Oczywiście rośliny nie siedzą bezczynnie, planując dokładną strategię przyciągnięcia uwagi zwierząt, by te się nimi żywiły. Zamiast tego grają w czasochłonną grę prób i błędów, z jagodami właściwej wielkości i smaku, wygrywającymi przy wyborze i rozprzestrzeniającymi się w środowisku.

Przez całą wieczność taki rodzaj zależności pomiędzy ludźmi, ro­ślinami, owadami i innymi formami życia utworzył równowagę pomię­dzy dietą człowieka a środowiskiem i w dużym stopniu ukształtował nasz genotyp. Tak jak ryba żyjąca w oceanie musi rozwinąć specjal­ny mechanizm do radzenia sobie ze słoną wodą, tak ludzkie ciało od milionów lat współdziała i przystosowuje się do związków chemicz­nych z pokarmu. Stworzyliśmy wyraźną taktykę usuwania trujących związków, zachowywania rzadkich elementów diety i wspierania właściwej równowagi składników odżywczych. To ten mechanizm i je­go brak równowagi z naszą współczesną dietą, która powstała dopie­ro w ciągu ostatniego wieku, tłumaczy większość bieżących epidemii chorób przewlekłych.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.